Dobre, bo polskie, czyli za co lubimy polskie marki

W świecie Zar i H&M-ów coraz częściej skłaniam się ku polskim markom.

Dlaczego?

Powodów, co oczywiste, jest co najmniej kilka.

Nie lubię nosić tego, co wszyscy – kiedy na ulicy mija mnie kolejna już dziewczyna w tej samej sukience (i jeszcze jak wygląda lepiej ode mnie! ;))), to słabo.

Zwracam uwagę na oryginalne pomysły (o co jak to zwykle w sieciówkach bywa trudno), a u polskich projektantów wprost przeciwnie.

Lubię wiedzieć, skąd się bierze moje ubranie – totalnie przyłączam się do akcji #whomademyclothes! I bardzo cieszę się, że najczęściej rzeczy, które kupuję pochodzą z polskich szwalni.

Znam znakomitą część projektantów, których rzeczy noszę i widzę, ile trudu włożyli w stworzenie swoich projektów, jak bardzo sami angażują się w sprzedaż i cieszą z kolejnej zakupionej przez klienta rzeczy. A to cieszy i mnie.

A to, co chyba najważniejsze, to chyba jestem lokalną patriotką i lubię nosić to, co polskie. Zwłaszcza, że mam tylu zdolnych ludzi wokół, którym przez to mogę pomóc rozwinąć skrzydła.

Dobre, bo polskie?

Dokładnie tak.

Artykuł pochodzi z bloga MagdalenaKorol.com.

No Comments

Dodaj komentarz